Kredyty konsolidacyjne – to warto wiedzieć

Od pewnego czasu po głowie chodziły mi kredyty konsolidacyjne. Nie dlatego żebym potrzebował, co to to nie, nie mam żadnych kredytów i nie muszę nic konsolidować i niech tak pozostanie. Przejrzałem jednak oferty dostępne w internecie. Wszystko pięknie, skonsoliduj, nie męcz się wysokimi ratami i tak dalej. Jakoś jednak nie pisze się o tym, że rozciągnięty w czasie kredyt (niższe raty to logiczne że rozciągnięty) to droższy kredyt. Przeciwnie nawet, czytałem przekazy w których napisano, że kredyt konsolidacyjny jest tańszy niż ten przed konsolidacją i rzekomo dlatego jest tańszy, bo jest zabezpieczony hipotecznie. Owszem, podobno oprocentowanie rzeczywiste kredytu skonsolidowanego może być niższe jak przed konsolidacją, ale przecież zmniejszenie raty o połowę, to w przybliżeniu dwa razy dłuższy okres spłaty.

Nie wymagam tego aby pisały, uprzedzały przed tym banki w swoich ofertach, ale i w żadnych artykułach poświęconych kredytom konsolidacyjnym tez nigdzie nie widziałem aby rzetelnie przyznano, że kredyt konsolidacyjny jest droży od skonsolidowanego (musi być droższy, bo bank musi zarobić). Może lepiej zacisnąć żeby i odjąć sobie to i owo od „gęby” a spłacać kredyty bez konsolidowania za to później odetchnąć a nie borykać się latami z kredytem konsolidacyjnym… Wiem, że nie zawsze się tak da ale może w sytuacjach niektórych kredytobiorców tak.

Konsolidacja kredytów do bardzo dobre rozwiązanie w niektórych sytuacjach. Chcę jednak wyprowadzić z błędu tych którzy uważają że skoro są właścicielami mieszkania, domu albo innego typu nieruchomości (są też podobno kredyty konsolidacyjne udzielane bez zabezpieczenia hipotecznego http://kredyt.sanok.pl/kredyt-konsolidacyjny-co-nalezy-wiedziec/ – szósty akapit), to zawsze bankowy kredyt konsolidacyjny będzie do ich dyspozycji. Otóż nie, nie zawsze. Bank może przyznać kredyt konsolidacyjny dopóki kredytobiorca nie ma przeterminowanych rat – długów, co zawsze widać w BIK. Jeżeli zaległości w spłacaniu rat przekraczają 90 dni to nie ma szans na otrzymanie w banku kredytu konsolidacyjnego. Można ewentualnie skorzystać z jakiejś pozabankowej pożyczki ale będzie to zapewne o wiele drożej kosztować. Kredyt konsolidacyjny to nie jest to kredyt oddłużeniowy. Tak bywa też nazywany ale nie jest. Na zaciągnięcie kredytu konsolidacyjnego jest najwyższy i jedyny czas dopóki nie ma zaległości w spłacaniu kredytów które kredytobiorca chciałby skonsolidować. To bowiem że kredytobiorca ma nieruchomość, nie zwalnia banku z obowiązku sprawdzenia go w BIK jak też sprawdzenia jego dochodów. Dotyczy to również pożyczki hipotecznej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *